Morze o poranku

Tiger in the Flowers
Photos by Eloi Rimmelspacher


Żadne słowa nie są w stanie oddać magii morza o poranku.

Pusta plaża, która za kilka godzin zaludni się do granic możliwości, teraz jakby sama odpoczywa.
Chłodna woda o groźnym szaro-zielonym kolorze. No i to stalowe niebo rozjaśnione czasem przebłyskiem światła na horyzoncie, które pięknie mieni się w wodzie. Ostry, chłodny wiatr jest doskonałym dopełnieniem. Właśnie takie morze lubię. Nie to z plażą pełną ludzi, gwaru, hałasu i słońca, lecz to ciche, tajemnicze i skłaniające do refleksji.

Podobnie jest z ludźmi. Bardziej intrygują mnie ci bardziej wycofani, lecz zawierający w sobie wielką głębię. Ci, którzy może nie znają najlepszych miejsc w mieście, ale potrafią szczerze rozmawiać o uczuciach, świadomie dokonują swoich wyborów i są wrażliwi na otaczającą ich rzeczywistość. Raczej stronię ludzi hałaśliwych, którzy swoją bezsensowną paplaniną chcą zagłuszyć całkowity brak osobowości, charakteru i zdolności do twardej obrony swoich zasad, jeśli w ogóle je mają.


Nie wiem skąd pomysł, by napisać te słowa. Przecież na początku miało być o plaży…


Tiger in the Flowers
Tiger in the Flowers
Tiger in the Flowers
Tiger in the Flowers
Tiger in the Flowers
Tiger in the Flowers
Tiger in the Flowers
Tiger in the Flowers

Spodenki Reserved | Sweter Zara | T-shirt H&M | Pierścionek House | Naszyjnik wyrób lokalny Malezja