20 stycznia 2016

Changes

Photos by Eloi Rimmelspacher

Potrzebowałam zmiany. A zmianę, jak pewnie sami wiecie, najlepiej jest zacząć od nowej fryzury. Nic nie daje takiego poczucia otwierania nowego rozdziału jak właśnie mała metamorfoza. W moim przypadku nie tak całkiem nowa – to raczej powrót do korzeni.

Znalazłam też w końcu okulary marzeń. Zazwyczaj noszę soczewki, bo trudno mi było znaleźć okulary, w których czułam się dobrze. Wszystkie wydawały mi się zawsze zbyt banalne. Ponad rok temu dowiedziałam się o polskiej marce Massada, która tworzy ręcznie wykonywane oprawki inspirowane stylem retro. Pisałam z resztą o nich wcześniej na blogu (tutaj).  I jakoś od tamtego czasu podświadomie do nich dążyłam. Nie zapomnę chyba nigdy dnia, kiedy odbierałam moje zamówienie. Byłam tak podekscytowana, jakbym dostawała co najmniej Oscara!

Ze względu na to, że mam ciemną oprawę oczu, wybrałam model z jasnymi oprawkami. Nadają lekkości i rozświetlają twarz. Być może teraz częściej będziecie oglądać mnie na zdjęciach w okularach. Wiem, że nie wszyscy są zachwyceni tymi dwoma zmianami, ale ja czuję się zbyt dobrze, zarówno w grzywce jak i w okularach, by się tym przejmować.

Moja dzisiejsza stylizacja jest bardzo dziewczęca. Zazwyczaj do stworzenia nowego wpisu inspirują mnie przebyte podróże lub obrazy: zdjęcia i filmy. Często, gdy coś mnie zaintryguje, w głowie już układają mi się pomysły na kolejną sesję. Tak było i tym razem, gdy po raz drugi oglądałam The Grand Budapest Hotel. Nabrałam ogromnej ochoty, by stworzyć taki magiczny, trochę surrealistyczny obraz.

Ciekawa jestem co Was najbardziej inspiruje przy tworzeniu Waszej garderoby?



I needed some changes. And as it comes to change, as you probably know from your own experiences, it is the best to start with a new hairstyle. Nothing gives such a feeling of opening a new chapter as a small metamorphosis. In my case not so completely new - it is rather a return to the roots.

What is more, I finally found my dream glasses. Usually, as you could notice, I wear lenses, because it was always difficult for me to find glasses in which I felt good. All of them seemed  too ordinary to me. Over a year ago I‘ve found out the Polish brand Massada Eyewear, which creates handmade retro-inspired frames. I’ve already mentioned them on my blog (here). And since then I somehow subconsciously sought to them. I will probably never forget the day when I received my order. I was so excited as I was getting at least an Oscar prize!

Due to the fact that I have dark eyes, I chose a model with bright holders. They give lightness and brighten my face. I know that not everyone loves these two changes I’ve made, but I feel so good with, both the bangs and glasses, that I even not worry about it.

My today's outfit is very girly. There are always travels and images like photos or movies that inspires me to create the new post. Often, when something intrigues me, I already put the ideas in my head for the next photo session. So it was like that this time. I watched for the second time The Grand Budapest Hotel. And I loved it so much. This gave me a huge desire to create such a magical, slightly surreal image.


I wonder what most inspires you when you create your wardrobe?


Okulary Massada Eyewear | Płaszcz Zara | Sukienka H&M | Torebka Au Printemps Paris | Rajstopy Calzedonia | Buty Lasocki

Glasses Massada Eyewear | Coat Zara | Dress H&M | Bag Au Printemps Paris | Tights Calzedonia | Shoes Lasocki

06 stycznia 2016

Working girl #6 Trench

Photos by Eloi Rimmelspacher

Wiem wiem, co sobie pomyślicie. Że chyba oszalałam, pokazując wam takie zdjęcia, kiedy za oknem śnieg. Ale u mnie w sercu wiosna :) Poza tym dawno nie było wpisu z serii working girl. A pracować trzeba. Do pracy, jak wiecie, najlepiej jest ubierać się klasycznie. Nie wiem jak was, ale mnie ostatnio bardzo, bardzo ciągnie w stronę klasyki.

Bohaterem tego wpisu jest ponadczasowy trencz. Warto w niego zainwestować, ponieważ wszedł już do kanonu mody i zawsze wygląda świetnie. Do dżinsów, eleganckich spodni, sukienki. Widziałam, że niektóre dziewczyny noszą go zamiast sukienki i też wygląda dobrze w ciepłe jesienne lub wiosenne dni. Generalnie, sprawdza się w każdej sytuacji.

Do tego szare spodnie w kant, kremowa bluzka i czarne szpilki, kolejny klasyk. Chyba każda z nas takie ma, a przynajmniej mieć powinna :)

Taki bazowy zestaw możecie wykorzystać zawsze. Mi przywodzi na myśl 5th Avenue w Nowym Jorku. Elegancka nonszalancja :)

Następny wpis będzie już bardziej zimowy, obiecuję!

I know what you're thinking. That probably I went crazy, showing you these pictures when there is snow outside! But my heart is full of spring :) Besides, it is quite a long time since I’ve posted the 'working girl' series last time. And we all need to work darlings. As you know, the best to wear to work is classic. I don‘t know how about you, but recently I’m so much inspired by the classical items.

The hero of this post is a timeless trench coat. It‘s worth to invest in it, as it has already entered the canon of fashion and always looks great. With jeans, elegant trousers, dresses. I saw that some girls wear it as a dresses and it also looks good in warm autumn or spring days. Generally, it works in every situation.

I’ve chosen gray elegant trousers, cream blouse and black heels, another classic. I think each of us have one, at least, should have :)

Such a base set you can use always. For me, it recalls 5th Avenue in New York City. The elegant nonchalance style :)


Trencz Zara | Spodnie Echo | Bluzka New Look | Szpilki Ryłko | Biżuteria And Other Stories | Zegarek Lorus

Trench Zara | Trousers Echo | Blouse New Look | Shoes Ryłko | Jewellery And Other Stories | Watch Lorus

30 grudnia 2015

Let's celebrate!


Wielkimi krokami zbliża się sylwestrowa impreza i karnawał. Okazji do świętowania będzie niemało. Wykwintne bale, klubowe imprezy, kameralne wieczory ze znajomymi ... Jesteście gotowi?
Ja powoli się przygotowuję, dlatego postanowiłam podzielić się z Wami pomysłem na sylwestrową kreację. Jest tak jak lubię: bez zbędnego kombinowania i przesytu. By podkreślić tą prostą stylizację, wybrałam spódnicę z połyskującego, plisowanego materiału. Dodaje elegancji i takiego świątecznego charakteru. Jest bardzo wyrazista, dlatego zrównoważyłam ją czarnym zamszowym topem i czarnym klasycznym żakietem, przypominającym smoking.
Srebrna torebka i buty nadają całości lekkości i kokieterii.

Takie dyżurne zestawienie uratuje Was nieraz w różnych sytuacjach. W zależności od okazji, można zmieniać jego charakter poprzez makijaż, fryzurę czy dodatki. Ale to już zostawiam Waszej inwencji twórczej.

Kochani, bawcie się wyśmienicie w tą sylwestrową noc, jak i przez wszystkie 364 następnych dni! Niech nic nie powstrzymuje Was przed sięganiem po Wasze marzenia.
:*

The New Year's Eve party and carnival are getting closer and closer. There will be a lot of opportunities to celebrate. Exquisite balls, parties in the club, intimate evenings with friends ... Are you ready?
I slowly prepare, so I decided to share with you the idea for New Year's Eve look. This is the way I like it: simple and class. To emphasize this styling, I choose a skirt with a shiny, pleated material that adds elegance and such a festive character. Black suede top and black classic jacket, resembling a tuxedo looks so good together.
Silver handbag and shoes give the whole outfit lightness and modernity.

This look will save you more than once in different situations. Depending on the occasion, you can change its character through makeup, hairstyle and accessories. You should turn on your creativity.

But what is the most important, have fun in this excellent New Year's Eve, and all the next 364 days! Let nothing prevents you from reaching for your dreams.
:*


Spódnica i buty Promod | Top Orsay | Żakiet Monnari | Torebka Parfois
Skirt and shoes Promod | Top Orsay | Jacket Monnari | Bag Parfois


21 grudnia 2015

Sailor girl

Tenderside
Photos by Eloi Rimmelspacher

Ahoj!
Kochani, dzisiaj po marynarsku.
Ponadczasowy t-shirt w paski, super pasuje do codziennych zestawów, np z dżinsami. Gdy połączymy go z klasycznym żakietem, śmiało możemy ruszać do pracy – będziemy wyglądać stylowo, trochę na luzie, ale nadal kompetentnie :)
Znacie już moją słabość do złotych butów – tym razem moja kolekcja powiększyła się o płaskie, wygodne sandały.
Płaszcz pokazywałam Wam już w zimowym wydaniu, z dopiętym futerkiem wewnątrz. Jak widzicie, można nosić go praktycznie przez cały rok, świetnie wygląda również jako letnia parka.
No i wisienka na torcie – czapka Jacques od Tenderside. Również całoroczna. Zrobiona z wełny z merynosów, owiec żyjących wysoko w górach. Ze względu na trudne warunki pogodowe, muszą wytrzymać w temperaturach od -20°Cdo + 40°C. Dlatego ich wełna zimą ogrzewa, latem natomiast chłodzi. Jest bardzo przyjemna w dotyku, miękka, oddycha. Idealna inwestycja :)

Ahoy!
Today in sailor style!
Timeless stripest-shirt, looks great when paired with simple jeans but also with classic jacket: we look stylish, cool, but still competently at work :)
You already know my weakness for gold shoes - this time, my collection has grown on flat, comfortable shoes.
I showed you the coat in the winter version with the fur hooked up inside. As you can see, you can wear it almost all year round, it looks great also as a summer parka.
And the icing on the cake - Jacques beanie by Tenderside. Also, year-round. Made of merino wool. Those sheeps live high in the mountains. Because of the severe weather, they must withstand temperatures from -20°C to + 40°C. Therefore, their wool heating during the winter, and cooling when it’s hot. It is very pleasant in the touch, soft, breathable. Perfect investment :)

Tenderside
Tenderside
Tenderside
Tenderside
Tenderside
Tenderside
Tenderside

Czapka Jacques TendersideParka Asos | T-shirt New Dress | Buty Asos Jacobelle | Dżinsy C&A | Pierścionki And Other Stories
Beanie Jacques Tenderside | Parka Asos | T-shirt New Dress | Shoes Asos Jacobelle | Jeans C&A | Rings And Other Stories

01 grudnia 2015

Tenderside

merino wool
Tenderside



Jakiś czas temu pisałam o projektach, w które się angażuję. Postanowiłam napisać Wam dzisiaj o jednym z nich.

Wiosną, jak tylko zrobiło się cieplej, rozpoczęłam pracę nad nową marką produktów wełnianych – Tenderside.
Są to akcesoria ze 100% wełny z merynosów, wykonane ręcznie, z największą starannością i dbałością o detale.
Prowadząc bloga wiem, jak ważna jest indywidualność w modzie. Każdy z nas chce poczuć się wyjątkowo. Dlatego też stworzyłam modele klasyczne, ponadczasowe, które bardzo łatwo dopasowują się do osobowości i stylu osoby, która je nosi.

Bardzo dokładnie podeszłam do tematu wełny. Dużo oglądałam, czytałam, konsultowałam, dotykałam, próbowałam. Ostatecznnie jako główny surowiec wybrałam wełnę z merynosów – jakościowo jest to najlepsza wełna owcza. Nie gryzie, jest miła w dotyku, ogrzewa, jest sprężysta i antyalergiczna.
Wykonaniem zajmują się krakowskie dziewiarki – mistrzynie gatunku. Szukałam ich długo, ale opłacało się, bo nie mają sobie równych. Wszystkie Panie są już po 60-tce i współpraca z nimi to sama radość i zastrzyk pozytywnej energii.

Zapraszam Was do obejrzenia produktów na www.tenderside.com oraz na Facebooka.
Ręcznie robione produkty to doskonały pomysł na świąteczny prezent dla osoby ceniącej unikalność, wysoką jakość i świadome zakupy. 



Some time ago I wrote you about the projects in which I participate. Today I would like to say little more about one of them.

In the spring, when the days started to be a little warmer, I began to work on a new brand of woolen products - Tenderside.
I create the accessories from 100% merino wool, handmade with great care and attention to details.
Writing my blog from a longer time I know how important individuality in fashion is. Everyone wants to feel special. That is why I created models that are classic, timeless, that ajust easily to the personality and style of person who wears them.

Concerning material, my approach was very careful. I observed a lot, read, consulted, touched and tried a lot of different types of wool. Finally, as the main material I chose merino wool – the highest quality sheep's wool. It is so soft and nice in touch, warm, elastic and hypoallergenic.
My lovely team of women who are knitting the collection have great and longterm experience – they are masters of the genre! It took me a lot of time to find them but finally it was worth it, they are the best! Although they are all more than 60 years old, it is a real pleasure to work with them. It gives so much joy and positive energy to spend the time together!

I invite you to take a look on the products on my Tenderside website and on Facebook.
Handmade products are an excellent idea for a Christmas present for someone who appreciate ​​uniqueness, high quality and responsible purchasing.

merino wool

merino wool

merino wool

merino wool

merino wool

merino wool

merino wool