08 lutego 2016

Jak kupować ubrania przez Internet?

Tiger in the Flowers - Jak kupować ubrania przez Internet
Photos by Eloi Rimmelspacher

Zamawialiście kiedyś ubrania przez Internet? Ja od dwóch, może trzech lat zamawiam coraz częściej i coraz mniej się tego obawiam. Z zakupami online wiąże się oczywiście duże ryzyko, jak na przykład, że wymarzony produkt nie dotrze do nas, lub nie będzie wcale taki wymarzony, bo na zdjęciu wyglądał zupełnie inaczej, albo po prostu nie będzie nam pasował. Zawsze możemy go wymienić lub zwrócić. Za to wygoda kupowania jest nieporównywalnie większa niż w przypadku zatłoczonych i głośnych galerii handlowych. Wolę spokojnie przeglądać różne warianty kolorystyczne ubrań w siedząc w wygodnym fotelu i popijając ulubioną herbatę, niż stać w kolejce do przymierzalni, a potem do kasy. Są jednak minusy: tracimy kontakt z ludźmi i ewentualność, że coś lub ktoś niespodziewanie nas zainspiruje lub zaintryguje.

Wiosna zbliża się szybciej, niż zapewne oczekiwaliśmy, co dla mnie jest niezwykle pozytywnym zaskoczeniem. Niedługo pewnie zrzucę wszystkie ciepłe kurtki i płaszcze, dlatego szukam czegoś, co je zastąpi. Czegoś, czego od dawna mi brakowało: marynarki w męskim stylu. Mogłabym zapewne iść do second handu i przy odrobinie szczęścia wyszukać jakąś perełkę, ale tak naprawdę nie mam ani doświadczenia, ani towarzystwa skłonnego do wielogodzinnych polowań w nienajlepszych warunkach estetycznych. Dlatego modelu, który mnie interesował, szukałam w Internecie. Konkretnie na portalu Sammydress. Do dłuższej, przypominającej trochę smoking marynarki, dobrałam połyskujący beżowy top i mały pierścionek. Wszystko zamówiłam nie według europejskich rozmiarów, ale według tabeli z rozmiarami. Przypuszczam, że odzież jest szyta raczej z uwzględnieniem budowy ciała azjatek, które są trochę drobniejsze, bo ubrania, które zamówiłam były w rozmiarze L/XL, podczas gdy normalnie noszę XS/S. Dlatego warto pamiętać, żeby pomierzyć się dokładnie przed zakupem i skonsultować wyniki z tabelą rozmiarów, a nie sugerować się wybieranym zazwyczaj rozmiarem.

Rejestracja i zakup były łatwe i intuicyjne. Co mnie pozytywnie zaskoczyło, dostałam mailem zdjęcie przygotowanej dla mnie do wysyłki paczki. Bardzo dobrze działa serwis obsługi klienta, w przypadku moich pytań bardzo szybko i uprzejmie odpowiadali. Jeśli chodzi o transport, na paczkę czekałam ok. 3 tygodni. Wybrałam opcję wysyłki z numerem śledzenia (dodatkowa opłata), ale dzięki temu wiedziałam, gdzie się znajduje.

Po otwarciu przesyłki, kilka rzeczy mnie zdziwiło. Brak metek, jakichkolwiek. Wiem, że te ubrania nie są drogie, jednak możnaby zadbać o ich wizualną oprawę. Top, który zamówiłam, jest ładny, choć na zdjęciu wyglądał na bardziej „lejący się“, w rzeczywistości jest trochę sztywny i szorstki. Zszokował mnie natomiast kolor marynarki. Aż wróciłam do komputera, by sprawdzić, co takiego zamówiłam. Na zdjęciu kolor jest butelkowo zielony, a w opisie zaznaczone: „blackish green“. Granatowy też mi odpowiada, choć wygląda trochę szkolnie. Pamiętajcie, takie rzeczy mogą się zdarzyć :) Ostatni produkt: pierścionek. Był tylko jeden rozmiar, ze zdjęć można było wywnioskować, że można go regulować. W rzeczywistości jednak nie. Nie mam smukłych i długich palców, mam więc lekki problem, by go założyć :)

Podsumowując, produkty są zgodne z opisem, czasem jednak mogą różnić się nieznacznie od tych prezentowanych na zdjęciach i trzeba być tego świadomym. Najlepiej nastawić się, że będą w połowie tak ładne jak zaprezentowane na stronie, wtedy czeka nas albo miła niespodzianka, albo brak zawodu.

Z zakupionych ubrań stworzyłam zestaw codzienny, choć marynarka dodaje mu trochę klasy. Ze względu na podziurawione dżinsy nie zakwalifikowałam go do kategorii „working girl“, choć wszystko zależy od dress codu, jaki obowiązuje u Was w pracy lub środowisku zawodowym. Czasem lepiej jest nie przesadzać z trendami i takie spodnie zostawić sobie na weekend lub spotkania po pracy.

Ciekawa jestem, jakie są Wasze doświadczenia z zakupami przez Internet?



Have you ever order the clothes online? Since two or three years I order more often and I become less afraid of this. The convenience of buying online is incomparably greater than in crowded and noisy shopping malls. I prefer browse through the different color variants of clothes sitting in a comfortable chair and sipping my favorite tea than stand in line to the dressing room and then to the cashier. But there are also drawbacks: we lose the contact with the people and the possibility that something or someone unexpectedly inspire or intrigue us.

Spring is approaching faster than probably expected, which for me is very positive surprise. I'm looking for something that will replace all my warm jackets and coats. Something that was missing me for a long time: the jacket in the men‘s style. I could probably go to a second hand store and hopefully find a gem, but do not really have neither the experience nor the company prone to long hours of hunting in suboptimal aesthetic conditions. Therefore, I started to searching for the model that interested me on the Internet. And more precisely on Sammydress. For a long, resembling a little tuxedo jacket, I added shimmering beige top and a small ring.

Registration and purchase were easy and intuitive. What surprised me positively, I’ve received by email the picture of the package prepared to ship to me. The customer service works very well, for all my questions I had a fast and very warm answer. I was waiting about three weeks for my order. I chose the option of shipping tracking number (additional fee), but thanks to that I knew where the ordr was located.

Top is nice, although on the picture looked more soft: in reality is a little stiff and rough. What shocked me was the color of the jacket. I even went back to my computer to see what I’ve ordered. On the photo the color is green, and the description says: "blackish green." Navy also suits me, although it looks a little bit like a school uniform. But I like the shape a lot. The ring was only one size, the images could be deduced that it can be adjusted. In reality, however, is not. I do not have slender and long fingers, so I have a slight problem to wear it :) But it is very lovely.

With the purchased clothes I created an everyday outfit, although the jacket gives it a bit of class. Because of the holes in jeans I did not qualify it as a "working girl", although everything depends on the dress code you have at work or professional environment. Sometimes it is better not to completely follow the trends and leave such pants for a weekend or a meeting after work.
I'm curious, what are your experiences with shopping on the Internet?

Jak kupować ubrania przez Internet
Jak kupować ubrania przez Internet
Tiger in the Flowers - Jak kupować ubrania przez Internet
Jak kupować ubrania przez Internet
Jak kupować ubrania przez Internet
Jak kupować ubrania przez Internet
Jak kupować ubrania przez Internet
Jak kupować ubrania przez Internet

Marynarka, top, pierścionekSammydress | Spodnie Zara | Buty Lasocki | Zegarek Lorus | Naszyjnik Lilu | Okulary Massada Eyewear
Jacket, top, ringSammydress | Jeans Zara | Shoes Lasocki | Watch Lorus | Necklace Lilu | Glasses Massada Eyewear

20 stycznia 2016

Changes

Photos by Eloi Rimmelspacher

Potrzebowałam zmiany. A zmianę, jak pewnie sami wiecie, najlepiej jest zacząć od nowej fryzury. Nic nie daje takiego poczucia otwierania nowego rozdziału jak właśnie mała metamorfoza. W moim przypadku nie tak całkiem nowa – to raczej powrót do korzeni.

Znalazłam też w końcu okulary marzeń. Zazwyczaj noszę soczewki, bo trudno mi było znaleźć okulary, w których czułam się dobrze. Wszystkie wydawały mi się zawsze zbyt banalne. Ponad rok temu dowiedziałam się o polskiej marce Massada, która tworzy ręcznie wykonywane oprawki inspirowane stylem retro. Pisałam z resztą o nich wcześniej na blogu (tutaj).  I jakoś od tamtego czasu podświadomie do nich dążyłam. Nie zapomnę chyba nigdy dnia, kiedy odbierałam moje zamówienie. Byłam tak podekscytowana, jakbym dostawała co najmniej Oscara!

Ze względu na to, że mam ciemną oprawę oczu, wybrałam model z jasnymi oprawkami. Nadają lekkości i rozświetlają twarz. Być może teraz częściej będziecie oglądać mnie na zdjęciach w okularach. Wiem, że nie wszyscy są zachwyceni tymi dwoma zmianami, ale ja czuję się zbyt dobrze, zarówno w grzywce jak i w okularach, by się tym przejmować.

Moja dzisiejsza stylizacja jest bardzo dziewczęca. Zazwyczaj do stworzenia nowego wpisu inspirują mnie przebyte podróże lub obrazy: zdjęcia i filmy. Często, gdy coś mnie zaintryguje, w głowie już układają mi się pomysły na kolejną sesję. Tak było i tym razem, gdy po raz drugi oglądałam The Grand Budapest Hotel. Nabrałam ogromnej ochoty, by stworzyć taki magiczny, trochę surrealistyczny obraz.

Ciekawa jestem co Was najbardziej inspiruje przy tworzeniu Waszej garderoby?



I needed some changes. And as it comes to change, as you probably know from your own experiences, it is the best to start with a new hairstyle. Nothing gives such a feeling of opening a new chapter as a small metamorphosis. In my case not so completely new - it is rather a return to the roots.

What is more, I finally found my dream glasses. Usually, as you could notice, I wear lenses, because it was always difficult for me to find glasses in which I felt good. All of them seemed  too ordinary to me. Over a year ago I‘ve found out the Polish brand Massada Eyewear, which creates handmade retro-inspired frames. I’ve already mentioned them on my blog (here). And since then I somehow subconsciously sought to them. I will probably never forget the day when I received my order. I was so excited as I was getting at least an Oscar prize!

Due to the fact that I have dark eyes, I chose a model with bright holders. They give lightness and brighten my face. I know that not everyone loves these two changes I’ve made, but I feel so good with, both the bangs and glasses, that I even not worry about it.

My today's outfit is very girly. There are always travels and images like photos or movies that inspires me to create the new post. Often, when something intrigues me, I already put the ideas in my head for the next photo session. So it was like that this time. I watched for the second time The Grand Budapest Hotel. And I loved it so much. This gave me a huge desire to create such a magical, slightly surreal image.


I wonder what most inspires you when you create your wardrobe?


Okulary Massada Eyewear | Płaszcz Zara | Sukienka H&M | Torebka Au Printemps Paris | Rajstopy Calzedonia | Buty Lasocki

Glasses Massada Eyewear | Coat Zara | Dress H&M | Bag Au Printemps Paris | Tights Calzedonia | Shoes Lasocki

06 stycznia 2016

Working girl #6 Trench

Photos by Eloi Rimmelspacher

Wiem wiem, co sobie pomyślicie. Że chyba oszalałam, pokazując wam takie zdjęcia, kiedy za oknem śnieg. Ale u mnie w sercu wiosna :) Poza tym dawno nie było wpisu z serii working girl. A pracować trzeba. Do pracy, jak wiecie, najlepiej jest ubierać się klasycznie. Nie wiem jak was, ale mnie ostatnio bardzo, bardzo ciągnie w stronę klasyki.

Bohaterem tego wpisu jest ponadczasowy trencz. Warto w niego zainwestować, ponieważ wszedł już do kanonu mody i zawsze wygląda świetnie. Do dżinsów, eleganckich spodni, sukienki. Widziałam, że niektóre dziewczyny noszą go zamiast sukienki i też wygląda dobrze w ciepłe jesienne lub wiosenne dni. Generalnie, sprawdza się w każdej sytuacji.

Do tego szare spodnie w kant, kremowa bluzka i czarne szpilki, kolejny klasyk. Chyba każda z nas takie ma, a przynajmniej mieć powinna :)

Taki bazowy zestaw możecie wykorzystać zawsze. Mi przywodzi na myśl 5th Avenue w Nowym Jorku. Elegancka nonszalancja :)

Następny wpis będzie już bardziej zimowy, obiecuję!

I know what you're thinking. That probably I went crazy, showing you these pictures when there is snow outside! But my heart is full of spring :) Besides, it is quite a long time since I’ve posted the 'working girl' series last time. And we all need to work darlings. As you know, the best to wear to work is classic. I don‘t know how about you, but recently I’m so much inspired by the classical items.

The hero of this post is a timeless trench coat. It‘s worth to invest in it, as it has already entered the canon of fashion and always looks great. With jeans, elegant trousers, dresses. I saw that some girls wear it as a dresses and it also looks good in warm autumn or spring days. Generally, it works in every situation.

I’ve chosen gray elegant trousers, cream blouse and black heels, another classic. I think each of us have one, at least, should have :)

Such a base set you can use always. For me, it recalls 5th Avenue in New York City. The elegant nonchalance style :)


Trencz Zara | Spodnie Echo | Bluzka New Look | Szpilki Ryłko | Biżuteria And Other Stories | Zegarek Lorus

Trench Zara | Trousers Echo | Blouse New Look | Shoes Ryłko | Jewellery And Other Stories | Watch Lorus

30 grudnia 2015

Let's celebrate!


Wielkimi krokami zbliża się sylwestrowa impreza i karnawał. Okazji do świętowania będzie niemało. Wykwintne bale, klubowe imprezy, kameralne wieczory ze znajomymi ... Jesteście gotowi?
Ja powoli się przygotowuję, dlatego postanowiłam podzielić się z Wami pomysłem na sylwestrową kreację. Jest tak jak lubię: bez zbędnego kombinowania i przesytu. By podkreślić tą prostą stylizację, wybrałam spódnicę z połyskującego, plisowanego materiału. Dodaje elegancji i takiego świątecznego charakteru. Jest bardzo wyrazista, dlatego zrównoważyłam ją czarnym zamszowym topem i czarnym klasycznym żakietem, przypominającym smoking.
Srebrna torebka i buty nadają całości lekkości i kokieterii.

Takie dyżurne zestawienie uratuje Was nieraz w różnych sytuacjach. W zależności od okazji, można zmieniać jego charakter poprzez makijaż, fryzurę czy dodatki. Ale to już zostawiam Waszej inwencji twórczej.

Kochani, bawcie się wyśmienicie w tą sylwestrową noc, jak i przez wszystkie 364 następnych dni! Niech nic nie powstrzymuje Was przed sięganiem po Wasze marzenia.
:*

The New Year's Eve party and carnival are getting closer and closer. There will be a lot of opportunities to celebrate. Exquisite balls, parties in the club, intimate evenings with friends ... Are you ready?
I slowly prepare, so I decided to share with you the idea for New Year's Eve look. This is the way I like it: simple and class. To emphasize this styling, I choose a skirt with a shiny, pleated material that adds elegance and such a festive character. Black suede top and black classic jacket, resembling a tuxedo looks so good together.
Silver handbag and shoes give the whole outfit lightness and modernity.

This look will save you more than once in different situations. Depending on the occasion, you can change its character through makeup, hairstyle and accessories. You should turn on your creativity.

But what is the most important, have fun in this excellent New Year's Eve, and all the next 364 days! Let nothing prevents you from reaching for your dreams.
:*


Spódnica i buty Promod | Top Orsay | Żakiet Monnari | Torebka Parfois
Skirt and shoes Promod | Top Orsay | Jacket Monnari | Bag Parfois


21 grudnia 2015

Sailor girl

Tenderside
Photos by Eloi Rimmelspacher

Ahoj!
Kochani, dzisiaj po marynarsku.
Ponadczasowy t-shirt w paski, super pasuje do codziennych zestawów, np z dżinsami. Gdy połączymy go z klasycznym żakietem, śmiało możemy ruszać do pracy – będziemy wyglądać stylowo, trochę na luzie, ale nadal kompetentnie :)
Znacie już moją słabość do złotych butów – tym razem moja kolekcja powiększyła się o płaskie, wygodne sandały.
Płaszcz pokazywałam Wam już w zimowym wydaniu, z dopiętym futerkiem wewnątrz. Jak widzicie, można nosić go praktycznie przez cały rok, świetnie wygląda również jako letnia parka.
No i wisienka na torcie – czapka Jacques od Tenderside. Również całoroczna. Zrobiona z wełny z merynosów, owiec żyjących wysoko w górach. Ze względu na trudne warunki pogodowe, muszą wytrzymać w temperaturach od -20°Cdo + 40°C. Dlatego ich wełna zimą ogrzewa, latem natomiast chłodzi. Jest bardzo przyjemna w dotyku, miękka, oddycha. Idealna inwestycja :)

Ahoy!
Today in sailor style!
Timeless stripest-shirt, looks great when paired with simple jeans but also with classic jacket: we look stylish, cool, but still competently at work :)
You already know my weakness for gold shoes - this time, my collection has grown on flat, comfortable shoes.
I showed you the coat in the winter version with the fur hooked up inside. As you can see, you can wear it almost all year round, it looks great also as a summer parka.
And the icing on the cake - Jacques beanie by Tenderside. Also, year-round. Made of merino wool. Those sheeps live high in the mountains. Because of the severe weather, they must withstand temperatures from -20°C to + 40°C. Therefore, their wool heating during the winter, and cooling when it’s hot. It is very pleasant in the touch, soft, breathable. Perfect investment :)

Tenderside
Tenderside
Tenderside
Tenderside
Tenderside
Tenderside
Tenderside

Czapka Jacques TendersideParka Asos | T-shirt New Dress | Buty Asos Jacobelle | Dżinsy C&A | Pierścionki And Other Stories
Beanie Jacques Tenderside | Parka Asos | T-shirt New Dress | Shoes Asos Jacobelle | Jeans C&A | Rings And Other Stories