19 marca 2015

Happy birthday Tiger

Już dwa lata jesteśmy razem! Wow. Szybko to zleciało, no nie? Tyle nowych rzeczy poznałam, cały czas się uczę i mam nadzieję, że wiele tej nauki jeszcze przede mną, bo mam wielką ochotę usprawniać bloga, pokazywać Wam coraz lepsze treści, dzielić się fajnymi rzeczami. To mnie motywuje i daje radość. Liczę, że jest to obopólne zadowolenie.
Dziękuję, że ze mną jesteście! Jesli chcielibyście się czymś podzielić, piszcie śmiało w komentarzach. A jeśli wolicie zachować prywatność, zapraszam do wysłania maila, zawsze z przyjemnością czytam Wasze wiadomości!
Przygotowałam dla Was małą niespodziankę – animację w której dzielę się nowym pomysłem. Po raz pierwszy będziecie mogli mnie usłyszeć :) Miłego oglądania! I koniecznie napiszcie, jak Wam się podobało!

It’s been two years since we are together! Wow. The time passes by so fast, isn‘t it? I acquired so many new things, I’m learning all the time, and I hope that there is a lot to discover, because I have a strong desire to improve the blog, to show you greater and better content, share the cool things. It motivates me and gives joy. I hope that this is a mutual satisfaction.
Thank you that you are with me! If only you would like to share something, don’t hesitate to put a comment below. And if you prefer to keep your privacy, feel free to send an email, it is always a pleasure to read your messages!

I prepared a little surprise for you - an animation in which I share my new idea. But sorry, it is only in Polish. For the first time you can hear me speaking. I’m so excited ☺ Enjoy! And, of course tell me how do you liked it!


15 marca 2015

Kamienie milowe

Photos by Eloi Rimmelspacher

Zima powoli już dobiega końca (nareszcie!), więc niektóre płaszcze pójdą głęboko na dno szafy. To, co najbardziej mi przeszkadza, to ciągła konieczność owijania się, opatulania i zapinania pod samą szyję. Brrr. Ale wiosna tuż tuż!

Dziś chciałam pokazać Wam buty, które trafiły do mnie zupełnie przypadkowo.
Były kupione dla jednej z bohaterek francuskiego serialu kryminalnego (!), a po zakończeniu zdjęć mój chłopak wypatrzył je na końcowej wyprzedaży. A że rozmiar się zgadzał, decyzja była szybka. Tak, takie rzeczy się zdażają!
Na początku nie byłam przekonana do takich masywnych butów, ale w miarę, jak mierzyłam je z innymi ubraniami, stawało się jasne, że to był strzał w dziesiątkę. Chyba mogę je nawet zaliczyć do kategorii rzeczy „nie wiem, jak wcześniej mogłam bez nich żyć“ ;) Nie chcę, żebyście rozumieli to w sposób dosłowny, że nie potrafię żyć bez danej pary butów,  lecz raczej w kontekście rzeczy, która całkowicie zmienia naszą garderobę, dodaje charakteru i podnosi ją o level up! Miałam tak kilka razy, że czasem mały dodatek, para butów lub klasyczna część garderoby potrafi rzucić nowe światło na te ubrania, które dotychczas nosiliśmy i pozwala zestawić je w nowy, nieoczekiwany sposób.
Tak więc buty na stałe zadomowiły się już w mojej szafie i pewnie zobaczycie je tutaj nie raz.

Co do serialu, jego emisja przewidziana jest na przyszły rok, gdy zakończą się już wszystkie prace montażowe i post produkcyjne. Na pewno będę oglądać i szukać w nim moich butów :)

Macie też takie ubrania, które były „kamieniem milowym“ Waszego stylu? Piszcie w komentarzach, jestem strasznie ciekawa!

P.S.
Zwróciliście uwagę na te cudowne tłoczenia na legginsach? <3


Winter is slowly coming to an end now (finally!). Some coats will go deep in the bottom of the wardrobe. This what bothers me the most is the continuing need to wrap up, enlace and fastening up to the nose. Brrr. But spring is just around the corner!

Today I want to show you the shoes that hit me quite by accident.
They were bought for one of the actress of French crime series (!) and after the end of shooting my boyfriend spotted them on the final sale. As the size was matching, the decision was quick. Yes, these kind of things happen!
At the beginning I was not convinced of such a massive shoes, but as far as I measured it with other clothes, it became clear that it was a hit. I think I can even put them into the category of things "do not know how I could live without them";) I don‘t want you to understand this in a literal way that I can not live without the pair of shoes, but rather in the context of the things that completely changes our wardrobe, adds character and elevates it the level up! Ii happened to me a few times, that sometimes a small accessory, a pair of shoes or a classic piece of clothing can shed new light on these clothes that I previously wore and allows to combine them in new, unexpected ways.
So shoes permanently established themselves in my closet, and you will probably see them again.

As for the French series, the issue is planned for next year, when the editing and post-production will be competed. For sure I will watch it and look at my shoes ☺

Do you also have such clothes that were "milestones" of your style? Please write it down in the comments, I'm terribly curious!

P.S.
Did you notice these wonderful embossed leggings? <3



Płaszcz Asos | Buty Zara | Sweter Pull&Bear | Legginsy Calzedonia
Coat Asos | Shoes Zara | Jumper Pull&Bear | Leggings Calzedonia

27 lutego 2015

Parka

Photos by Eloi Rimmelspacher

Moi drodzy!
Dziś na pierwszym planie moja futrzana parka, która nie raz uratowała mnie przed mrozem tej zimy.
Do tej pory zimą zawsze nosiłam płaszcze, co może ładnie wyglądało, ale gdy temperatura sięgała nawet kilku stopni poniżej zera, raczej egzaminu nie zdawało.
Wiedziałam, że w tym roku będę o wiele więcej czasu spędzać na zewnątrz, więc powiedziałam sobie: tej zimy nie będę marznąć!
To była miłość od pierwszego wejrzenia. Ta i żadna inna – od razu wiedziałam. Super jest to, że kurtka ma dwie warstwy – cienką, zewnętrzną oraz grubą – odpinane futro w środku. Dzięki temu można ją nosić również jesienią, wiosną i latem (jeszcze nie testowałam, ale już nie mogę się doczekać!).
Jestem bardzo zadowolona z tego zakupu.
By przełamać monotonię koloru, dodałam mocniejsze akcenty w formie biżuterii. Moim zdaniem ciekawie komponują się futrzanym wnętrzem.
Jakie są wasze sposoby na zimę?

My dear!
Today I present you my fur parka that not once saved me from freezing this winter.
Until now, I always wore winter coats, which may look nice, but when the temperature reached even a few degrees below zero, they were rather useless.
I knew that this year I will spend much more time outside, so I said to myself: this winter I will not freeze!
It was love at first sight. This one and no other - I knew immediately. The cool thing is that the jacket has two layers - a thin external and a thick outer - removable fur inside. In this way, you can also wear it in autumn, spring and summer (I didn’t test it yet, but I can‘t wait!).
To break the monotony of the colour, I added stronger accents in the form of jewelry. In my opinion, it gives an interesting match with the furry interior.

What are your methods for figting the cold?


Parka i sukienka Asos | Buty Reserved
Parka and dress Asos | Shoes Reserved


22 lutego 2015

Inspiracje #13



Nie wiem naprawdę jak to jest. Cały czas tyle się dzieje, nie potrafię znaleźć chwili, by napisać posta. A tak chciałabym częściej aktualizować bloga.
Wiem, wiem, każdy ma tyle samo czasu, doba zawsze ma 24 godziny. Więc jeśli inni jakoś sobie z tym radzą, to może muszę popracować nad organizacją czasu?
W każdym razie u mnie dzieje się dużo. Ale cały czas jestem na etapie twórczych poszukiwań. Sensu wszystkiego.
Pozwólcie, że po tym trochę dłuzszym niż zazwyczaj wstępie, przedstawię Wam moje styczniowe inspiracje. Gotowi? Zaczynamy!

I don't know really how it is. There is so much things that going on that I can‘t find the time to write a post. And I would like to update the blog more frequently.
I know everyone has the same amount of time, day always has 24 hours. So if others somehow deal with this maybe I need to work on the time organization skills?
In any case, for me there is a lot that happens. But all the time I'm at the stage of creative exploration. Searching for meaning of everything.
Let me present you my Januarys inspirations. Ready? Here we go!

1. Nowy trend w modzie
Pierwszą obserwacją, którą chciałam się z Wami podzielić, jest zdumiewająca i budząca duże nadzieje zmiana w modzie. Trendy szybko sie zmieniają, ale mam nadzieję, że ten pozostanie na dłużej. Chodzi mi o budowanie kampani reklamowych w oparciu nie tylko o piękne i smukłe nastolatki, ale pokazując też starsze kobiety. Bo przecież moda jest dla wszystkich! 
W naszej kulturze, gdzie piękno i młodość są wartościami nadrzędnymi, starość jest trochę jak temat tabu. A przecież życie nie kończy się po pięćdziesiątce! Tego, jak pięknie można wyglądać w kwiecie wieku dowodzą kampanie Saint Laurent (Joni Mitchel), Celine (Joan Didion), Kate Spade (Iris Apfel), Dolce&Gabbana, Marc Jacobs Beauty (Jessica Lange) czy NARS (Charlotte Rampling). Tym tropem z sukcesem podążyła również polska marka BOHOBOCO. W ich najnowszej kampanii aktorka Helena Norowicz, mimo starszego wieku, prezentuje się wspaniale!

1. A new trend in fashion
The first observation that I wanted to share with you is amazing and giving a lots of hopes, change in fashion. Trends are changing fast, but I hope that this will remain for longer time. I mean building advertising campaign based not only beautiful and slim teenagers, but also showing mature women. After all, fashion is for everyone! 
In our culture, where beauty and youth are the overriding values, old age is a bit like a taboo. But life does not end after the 50! How beautiful women can look when they are older, we can see in many campaigns, as: Saint Laurent (Joni Mitchell), Celine (Joan Didion), Kate Spade (Iris Apfel), Dolce & Gabbana, Marc Jacobs Beauty (Jessica Lange) and NARS (Charlotte Rampling). This trend was followed with a success by one of the Polish brands BOHOBOCO. In their latest campaign, actress Helena Norowicz, despite an old age, looks great!


2. Wystawa prac Olgi Boznańskiej
W krakowskim Muzeum Narodowym przez ostatnie pół roku gościła wystawa prac polskiej malarki Olgi Boznańskiej. Pomimo tego, że mieszkam w Krakowie i nie raz przechodziłam w tym czasie obok muzeum, na wystawę wybrałam się, jak to u mnie zwykle bywa, na ostatni moment. Bardzo dużo ludzi miało ten sam pomysł, więc o kontemplacji dzieł w skupieniu i spokoju mowy być nie mogło. Raczej ścisk, zgiełk i hałas. No, ale naprawdę warto było zobaczyć tą wystawę.
Wcześniej prace Boznańskiej nie były mi znane i to, co zobaczyłam, zrobiło na mnie niemałe wrażenie. Pomyślałam, że musiała być naprawdę zdeterminowana i pełna pasji, skoro tyle osiągnęła. Przecież kobiety w tamtych czasach miały o wiele bardziej utrudnione warunki samorealizacji.
Podziwiam jej wyczucie estetyki, delikatność i kolory, którymi opisywała otaczającą ją rzeczywistość.
Bardzo spodobały mi się słowa Antoina Bourdelle’a, które widniały w sali: „Aby oddać twarz, zobaczyć ją i dokonać jej syntezy, trzeba magicznego wejrzenia, gdyż należy oddać twarz ukrytą. Każdy portret bez tego jest tylko smutnym trupem“. 
Myślę, że odnosi się to nie tylko do malarstwa portretowego, ale każdej relacji z drugim człowiekiem. Potrzeba nam głębokiego spojrzenia na drugiego, by nie był dla nas zwykłym przechodniem.
Poniżej moje ulubione dzieła Olgi Boznańskiej.

2. Exhibition of painting of Olga Boznanska
National Museum of Krakow for the last half of the year hosted an exhibition of Polish painter Olga Boznańska. Despite the fact that I live in Krakow and not once in that time was passing next to the museum, I visited the exhibition, what is quite usual for me, at the last moment. A lot of people had the same idea so there were no contemplation and peace atmosphere. Rather crush, bustle and noise. But really it was worth to see this exhibition.
Previously, I wasn’t quite familiar with the work of the artist and what I saw, made a huge impression on me. I thought she had to be really determined and passionate, if she achieved so much. In addition, in those days, women had much more difficult conditions for self-realization than nowadays.
I admire her sense of aesthetics, delicacy and colors, that described her reality.
I loved Antoine Bourdelle‘s words that appeared in the hall: "To show the face, to see it and make its synthesis, you need a magical sight, as you need to show the hidden face. Each portrait without it is just sad corpse". 
I think that this applies not only to portrait painting, but every relationship with another human being. We need to take a deep look at the other, not to treat it like an ordinary passerby.
Below my favorite paintings of Olga Boznańska.


3. Kampania SS 2015 Valentino
Może jest to spowodowane zimową szarzyzną i tęsknotą za słońcem i łagodnym powiewem wiatru, ale jak tylko zobaczyłam tą kampanię, zaniemówiłam. Zaniemówiłam wewnętrznie. I nie potrafiłam wyjść z podziwu. Tak magiczna i bajkowa jest ta sesja! Przywodzi na myśl wszystkie nimfy wodne, leśne i syrenki! Magiczne stwory, które świętują nadejście wiosny!

3. Valentino SS 2015 Campaign
Perhaps this is due to the winter dullness and longing for the sun and a gentle breeze, but as soon as I saw this campaign I was speechless. And I couldn‘t get over. So magical and fairy-tale is the session! It brings to mind all the water nymphs, elves and mermaids! Magical creatures that celebrate the arrival of spring!


4. Ciekawe odkrycia
Na zakończenie kilka stron kreatorów, marek, które mnie zaintrygowały.
Po pierwsze, Tu es mon tresor, japońska marka która robi niesamowite dekoracje na dżinsach. Marzy mi się taka para :). Kolejne artystki to Kitty Joseph i JuliePaskal, które stworzyły obłędne kolekcje wiosenno-letnie. Miejcie na nie oko, mają niesamowity talent!

4. Interesting discovery
At the end a few pages of creators, brands that intrigued me.
Firstly, Tu es mon tresor, Japan brand that makes a great decoration for jeans. I dream of such a pair :). Another artists are Kitty Joseph and Julie Paskal, which created insane spring-summer collections. Keep an eye on them, they have an amazing talent!


Pozdrawiam Was, widzimy się niebawem :*
See you soon! :*

11 lutego 2015

Winter wonderland

Photos by Eloi Rimmelspacher

Dzisiejsze zestawienie jest z gatunku tych klasycznych, stonowanych kolorystycznie. Zdecydowanie bardziej od wzorów interesuje mnie tekstura materiału. Dlatego ta biała bluzka tak bardzo mi się spodobała. Wygląda, jakby była pokryta małymi pancerzykami, super efekt 3D!
Dodałam też zimowy akcent, futrzaną gumkę do włosów. Byle do wiosny!

This combination is one of those classic looks with toned colors. Much more than patterns I'm interested in the texture of the material. That is why I like this white shirt so much. Looks like it is covered with small bucklers, cool 3D effect!
I also added a winter accent, a furry hair elastic. Can’t wait for the spring!


Bluzka New Look | Spodnie Promod | Płaszcz It Hippie | Buty Ryłko
Blouse New Look | Trousers Promod | Coat It Hippie | Shoes Ryłko