27 kwietnia 2015

Kosmetyki, które przygotują Cię do lata 1/5


Kilka tygodni temu moja skóra na twarzy bardzo się pogorszyła. Trochę mnie to przeraziło, więc przyjrzałam się wszystkim kosmetykom do pielęgnacji, których do tej pory używałam. By wrócić do poprzedniego stanu, wprowadziłam parę radykalnych zmian i jak na razie jestem zadowolona z rezultatów.

To mój pierwszy post o pielęgnacji – pomyślałam jednak, że może ktoś z Was jest w równie niewdzięcznej sytuacji i te kilka propozycji okażą się pomocne?
Nie jestem jednak kosmetologiem ani profesjonalistką w tej dziedzinie i wszystko co piszę, to moje subiektywne odczucia.

Zatem pierwszy krok - oczyszczenie.
Mam skórę mieszaną: w niektórych partiach przetłuszcza się, w innych łuszczy, bo jest przesuszona. Jakby tego było mało, jest bardzo wrażliwa: często mam zaczerwienienia, skóra silnie i gwałtownie reaguje na wszelkie czynniki.
Dlatego do jej oczyszczania wybrałam hypoalergiczny żel rumiankowy Sylveco (poleciła mi go siostra). Ma trochę dziwny zapach (przypomina mi czekoladę) i w ogóle się nie pieni. To podobno dobrze, bo nie zawiera chemicznych ulepszaczy. Po zastosowaniu twarz mnie nie piecze, jest dobrze oczyszczona i przyjemna w dotyku. Rano, po przebudzeni, dotykając skóry czułam wygładzenie i miękkość :)
Żel zawiera olejek rumiankowy i kwas salicylowy. Nie będę Was zanudzać opisem składu, jeśli ktoś jest zainteresowany, odsyłam tutaj.
Kosztuje ok 17zł/150ml. Kupiłam go w sklepie z naturalnymi produktami. Polecam, ma działanie kojące i łagodzące.


Już za tydzień kolejny krok, tonizowanie! Zaglądajcie jednak w międzyczasie, nowy post  ubraniowy również jest w przygotowaniu :)

08 kwietnia 2015

Jak kupować?

Photos by Eloi Rimmelspacher


Zaglądając tutaj pewnie zauważyliście moją słabość do plisowanych spódnic. I do złotych tkanin. Tak więc obok tego cuda nie mogłam przejść obojętnie.
Rzadko zdarza mi się robić zakupy impulsywnie, więc przymierzyłam i poszłam do domu, by przemyśleć zakup. Następnego ranka byłam pewna, że chcę mieć tą spódnicę, ale trochę z bijącym sercem szłam w kierunku Galerii. Był środek wyprzedażowego szału i bałam się, że ktoś mógł podjąć decyzję szybciej. Ale czekała na mnie ostatnia sztuka - tym razem mi się udało.
A Wy? Jakie macie nawyki zakupowe? Kupujecie od razu i dopiero w domu zastanawiacie się, czy to była dobra decyzja, czy raczej myślicie, myślicie, a potem umieracie ze strachu, że już nie ma (lub z rozpaczy, bo serio nie ma)? A może macie jeszcze inną strategię? Ciekawa jestem.

Pozdrawiam!


As you are comming here from time to time, you may noticed my weakness for pleated skirts. And the gold textile. So I couldn‘t pass by indifferrently next to this beauty.
I rarely shop impulsively, so I tried it on and went home to think about buying. The next morning I was sure that I wanted this skirt so badly, but I walked to the shopping center with a beating heart. It was the middle of the crazy winter sales and I was afraid that someone could make a decision more quickly than I actually did. But the last piece was waiting for me - this time I had a lot of chance.
And you? What are your shopping habits? Are you buying at once, and only at home wondering if it was the right decision? Or rather you are thinking, thinking, and then dying of fear that you won’t find the dreamed product in the shop again (or dying of desperation, because seriously you can’t find it)? Or maybe you have a different strategy? I'm so curious.

See you soon!



Spódnica, sweter, kapelusz Promod | Szal IKKS | Zegarek Lorus | Buty Kazar
Skirt, sweater, hat Promod | Scarf IKKS | Watch Lorus | Shoes Kazar

19 marca 2015

Happy birthday Tiger

Już dwa lata jesteśmy razem! Wow. Szybko to zleciało, no nie? Tyle nowych rzeczy poznałam, cały czas się uczę i mam nadzieję, że wiele tej nauki jeszcze przede mną, bo mam wielką ochotę usprawniać bloga, pokazywać Wam coraz lepsze treści, dzielić się fajnymi rzeczami. To mnie motywuje i daje radość. Liczę, że jest to obopólne zadowolenie.
Dziękuję, że ze mną jesteście! Jesli chcielibyście się czymś podzielić, piszcie śmiało w komentarzach. A jeśli wolicie zachować prywatność, zapraszam do wysłania maila, zawsze z przyjemnością czytam Wasze wiadomości!
Przygotowałam dla Was małą niespodziankę – animację w której dzielę się nowym pomysłem. Po raz pierwszy będziecie mogli mnie usłyszeć :) Miłego oglądania! I koniecznie napiszcie, jak Wam się podobało!

It’s been two years since we are together! Wow. The time passes by so fast, isn‘t it? I acquired so many new things, I’m learning all the time, and I hope that there is a lot to discover, because I have a strong desire to improve the blog, to show you greater and better content, share the cool things. It motivates me and gives joy. I hope that this is a mutual satisfaction.
Thank you that you are with me! If only you would like to share something, don’t hesitate to put a comment below. And if you prefer to keep your privacy, feel free to send an email, it is always a pleasure to read your messages!

I prepared a little surprise for you - an animation in which I share my new idea. But sorry, it is only in Polish. For the first time you can hear me speaking. I’m so excited ☺ Enjoy! And, of course tell me how do you liked it!


15 marca 2015

Kamienie milowe

Photos by Eloi Rimmelspacher

Zima powoli już dobiega końca (nareszcie!), więc niektóre płaszcze pójdą głęboko na dno szafy. To, co najbardziej mi przeszkadza, to ciągła konieczność owijania się, opatulania i zapinania pod samą szyję. Brrr. Ale wiosna tuż tuż!

Dziś chciałam pokazać Wam buty, które trafiły do mnie zupełnie przypadkowo.
Były kupione dla jednej z bohaterek francuskiego serialu kryminalnego (!), a po zakończeniu zdjęć mój chłopak wypatrzył je na końcowej wyprzedaży. A że rozmiar się zgadzał, decyzja była szybka. Tak, takie rzeczy się zdażają!
Na początku nie byłam przekonana do takich masywnych butów, ale w miarę, jak mierzyłam je z innymi ubraniami, stawało się jasne, że to był strzał w dziesiątkę. Chyba mogę je nawet zaliczyć do kategorii rzeczy „nie wiem, jak wcześniej mogłam bez nich żyć“ ;) Nie chcę, żebyście rozumieli to w sposób dosłowny, że nie potrafię żyć bez danej pary butów,  lecz raczej w kontekście rzeczy, która całkowicie zmienia naszą garderobę, dodaje charakteru i podnosi ją o level up! Miałam tak kilka razy, że czasem mały dodatek, para butów lub klasyczna część garderoby potrafi rzucić nowe światło na te ubrania, które dotychczas nosiliśmy i pozwala zestawić je w nowy, nieoczekiwany sposób.
Tak więc buty na stałe zadomowiły się już w mojej szafie i pewnie zobaczycie je tutaj nie raz.

Co do serialu, jego emisja przewidziana jest na przyszły rok, gdy zakończą się już wszystkie prace montażowe i post produkcyjne. Na pewno będę oglądać i szukać w nim moich butów :)

Macie też takie ubrania, które były „kamieniem milowym“ Waszego stylu? Piszcie w komentarzach, jestem strasznie ciekawa!

P.S.
Zwróciliście uwagę na te cudowne tłoczenia na legginsach? <3


Winter is slowly coming to an end now (finally!). Some coats will go deep in the bottom of the wardrobe. This what bothers me the most is the continuing need to wrap up, enlace and fastening up to the nose. Brrr. But spring is just around the corner!

Today I want to show you the shoes that hit me quite by accident.
They were bought for one of the actress of French crime series (!) and after the end of shooting my boyfriend spotted them on the final sale. As the size was matching, the decision was quick. Yes, these kind of things happen!
At the beginning I was not convinced of such a massive shoes, but as far as I measured it with other clothes, it became clear that it was a hit. I think I can even put them into the category of things "do not know how I could live without them";) I don‘t want you to understand this in a literal way that I can not live without the pair of shoes, but rather in the context of the things that completely changes our wardrobe, adds character and elevates it the level up! Ii happened to me a few times, that sometimes a small accessory, a pair of shoes or a classic piece of clothing can shed new light on these clothes that I previously wore and allows to combine them in new, unexpected ways.
So shoes permanently established themselves in my closet, and you will probably see them again.

As for the French series, the issue is planned for next year, when the editing and post-production will be competed. For sure I will watch it and look at my shoes ☺

Do you also have such clothes that were "milestones" of your style? Please write it down in the comments, I'm terribly curious!

P.S.
Did you notice these wonderful embossed leggings? <3



Płaszcz Asos | Buty Zara | Sweter Pull&Bear | Legginsy Calzedonia
Coat Asos | Shoes Zara | Jumper Pull&Bear | Leggings Calzedonia

27 lutego 2015

Parka

Photos by Eloi Rimmelspacher

Moi drodzy!
Dziś na pierwszym planie moja futrzana parka, która nie raz uratowała mnie przed mrozem tej zimy.
Do tej pory zimą zawsze nosiłam płaszcze, co może ładnie wyglądało, ale gdy temperatura sięgała nawet kilku stopni poniżej zera, raczej egzaminu nie zdawało.
Wiedziałam, że w tym roku będę o wiele więcej czasu spędzać na zewnątrz, więc powiedziałam sobie: tej zimy nie będę marznąć!
To była miłość od pierwszego wejrzenia. Ta i żadna inna – od razu wiedziałam. Super jest to, że kurtka ma dwie warstwy – cienką, zewnętrzną oraz grubą – odpinane futro w środku. Dzięki temu można ją nosić również jesienią, wiosną i latem (jeszcze nie testowałam, ale już nie mogę się doczekać!).
Jestem bardzo zadowolona z tego zakupu.
By przełamać monotonię koloru, dodałam mocniejsze akcenty w formie biżuterii. Moim zdaniem ciekawie komponują się futrzanym wnętrzem.
Jakie są wasze sposoby na zimę?

My dear!
Today I present you my fur parka that not once saved me from freezing this winter.
Until now, I always wore winter coats, which may look nice, but when the temperature reached even a few degrees below zero, they were rather useless.
I knew that this year I will spend much more time outside, so I said to myself: this winter I will not freeze!
It was love at first sight. This one and no other - I knew immediately. The cool thing is that the jacket has two layers - a thin external and a thick outer - removable fur inside. In this way, you can also wear it in autumn, spring and summer (I didn’t test it yet, but I can‘t wait!).
To break the monotony of the colour, I added stronger accents in the form of jewelry. In my opinion, it gives an interesting match with the furry interior.

What are your methods for figting the cold?


Parka i sukienka Asos | Buty Reserved
Parka and dress Asos | Shoes Reserved